Szarpać,
szczekać,
gryźć po pietach,
zatrzymywać na zakrętach.
Marszczyć nos,
szczerzyć zęby
i wydzierać swoje gęby.
Czy to człowiek?
Czy zwierzęta?
Czy ktoś tego popamieta?
Jak pies z kotem, moi mili,
jakby o żarcie się droczyli.
Z nami ludźmi też tak jest,
powtarzamy wciąż ten gest.
Warczymy,
walczymy,
ale po co?
To jest dzisiaj naszą mocą?
I kto jak zwierzę się zachowuje?
My czy psy?
My czy koty?
Więc zamieńmy nasze wady na cnoty.
Naprawdę podziwiam młodych ludzi piszących poezję, ja kiedyś próbowałam i... No, nie wyszło za dobrze. Powodzenia w dalszym pisaniu!
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo :)
OdpowiedzUsuńświetny wierszyk K. i M. się bardzo podoba :)
OdpowiedzUsuń